Kiedy główni projektanci Dinki wzięli na warsztat model Jester RR, podeszli do sprawy z chirurgiczną precyzją. Potem jednak puścili wodze fantazji i napakowali go taką ilością modyfikacji, że na świat przyszedł ten wściekły, poszerzony potwór: wykręcony, doładowany, oklejony i tak szeroki w biodrach, że na autostradzie zajmuje dwa pasy. Wniosek? Bierz przykład z Dinki.